Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piernik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2018

Lawendowo-różany tort piernikowy




Biszkopt:

- 5 jajek L
- niepełna szklanka mąki pszennej
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- pół szklanki drobnego cukru
- szczypta soli
Do nasączania:
- 2 łyżeczki syropu lawendowego
- 2 łyżki wody różanej
- 1/3 szklanki herbaty z kwiatów lipy

Krem:

- 400 ml śmietanki kremówki
- 200 g mascarpone
- 150 g pierników nadziewanych w białej czekoladzie "Kopernik" + kilka do dekoarcji

Biszkopt:
1. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli, żółtka ucieramy z cukrem na puch. 
2. Mąki przesiewamy, stopniowo dodajemy do nich jajka i mieszamy delikatnie. 
3. Ciasto przelewamy do nasmarowanej masłem i oprószonej mąką tortownicy o średnicy 18 cm
4. Biszkopt pieczemy przez ok.40 minut w 180 stopniach, po wyjęciu z piekarnika studzimy i kroimy na 3 blaty.
5. Zaparzamy delikatną herbatę z lipy, studzimy. Odlewamy ok.1/3 szklanki, mieszamy z syropem lawendowym i wodą różaną. Powstałym płynem nasączamy biszkopt. 

Krem:
1. Śmietankę ubijamy, aż będzie sztywna, ale nie przebita. Mieszamy z mascarpone. Odkładamy 4 łyżki masy do obłożenia wierzchu i brzegów tortu.
2. Pierniczki rozdrabniamy w malakserze, mieszamy z ubitą śmietaną. 
3. Powstałym kremem przekładamy blaty biszkoptu. Białą masą obkładamy wierzch i brzegi tortu, wyrównujemy. Odstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny.



czwartek, 27 listopada 2014

Piernikowe ciasto marchewkowe





Listopad jest dziurawym swetrem, z którego prują się nitki niepokoju. Trzeba go łatać czułościami i ciastem, żeby posłużył do pierwszego śniegu, kiedy można będzie już wyciągnąć porządne, białe sploty.

Listopad jest najbardziej spiczastym miesiącem- i nie chodzi nawet o te jego twarde jedynki w podpisie. Wieże krakowskich kościołów są ostre bardziej niż kiedykolwiek, nakłuwają drapieżnie niebo - dlatego chmury przeciekają i moczą spiczaste na jesień nosy.

Miesiąc wykuty ze stali, z tymi swoimi wszystkimi rynnami i szynami. Hałaśliwe metalowe linie przecinają miasto w każdym kierunku, tworząc śliską i zimną pajęczynę. Nikt nie ma nawet siły, żeby się wyplątać.

Moje imię nie pasuje do listopada i cała czuję się nie na miejscu.
Wyjeżdżam. W miejsce, gdzie można brodzić w śniegu, jest jasno i wszystko iskrzy.
Kiedy wrócę, listopada już tu nie będzie.






Piernikowe ciasto marchewkowe

- 3-4 duże marchewki
- 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej typ 550
- 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
- 4 jajka
- 180 g masła
- szklanka ciemnego cukru trzcinowego
- opakowanie cukru wanilinowego
- 2 łyżeczki sody
- 70 g suszonej żurawiny
- 50-70 ml ciemnego rumu

*
- cynamon mielony
- ziarna z 1 laski wanilii
- gałka muszkatołowej 
- imbir 
- goździki
- ziele angielskie
- pieprz różowy
- kardamon
- skórka otarta z pomarańczy

-200 g białej czekolady

1. Marchew myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. W razie potrzeby odciskamy trochę soku.
2. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, żółtka ucieramy na puszystą masę z cukrami.
3. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sodę i utarte w moździerzu przyprawy (*proporcje i ilość wedle uznania. Można też dodać gotową przyprawę do piernika). Dodajemy marchew, żurawinę, rum oraz miękkie masło i miksujemy. Na sam koniec dodajemy jajka i mieszamy łyżką, aż wszystkie składniki się połączą.
4. Ciasto przekładamy do formy nasmarowanej masłem i posypanej mąką kukurydzianą. Pieczemy ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni.
5. Wystudzone ciasto polewamy białą czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej.


czwartek, 13 grudnia 2012

Piernik na ciemnym piwie


Rozpoczął się sezon piernikowy, a sprzedaż cynamonu wzrosła tysiąckrotnie. Pieczemy małe pierniczki, płaskie i chrupiące do ozdabiania lub mięsiste, lukrowane, które muszą leżakować ze skórką pomarańczową. Mieszamy mąkę i przyprawy, jajka i cukier, by stworzyć ciasto idealne.

Zabierałam się do mojego piernika od dawna, przeczytałam wiele przepisów i magicznych porad. W końcu, pod wpływem chwili, postanowiłam wyprodukować ciężkie i wilgotne ciasto na miodzie, ciemnym piwie i ze słodkimi, ciągnącymi się śliwkami. Pomyślałam o dawnych pocztówkach bożonarodzeniowych, jaki wtedy panował klimat, jaki zapach miały święta. Piernik doprawiłam mielonymi przyprawami : kuklikiem, imbirem, goździkami, gałką, pieprzem i oczywiście cynamonem.

Piernik na ciemnym piwie

- 100 g masła
- 200 ml śmietanki 30 %
- 100 ml ciemnego piwa
- 5 łyżek miodu ( ja użyłam jaśminowego )
- 2 jajka
- 2 szklanki mąki pszennej
- 200 g brązowego cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- ok. 4,5 łyżeczki przypraw ( wymieszanych według własnego uznania )
- 150 g suszonych śliwek kalifornijskich

1. Masło, cukier, miód i przyprawy rozpuszczamy razem na małym ogniu. Mieszamy do połączenia się składników. Nie wolno dopuścić do zagotowania.
2. Do przestudzonej masy dodajemy śmietankę, jajka i proszek do pieczenia. Miksujemy na gładką masę.
3. Do masy przesiewamy mąkę. Mieszamy dokładnie.
4. Do ciasta dolewamy piwo, miksujemy. Na koniec dodajemy pokrojony śliwki.
5. Piernik pieczemy w formie nasmarowanej masłem przez ok. godzinę i 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
6. Koniecznie studzimy piernik przez minimum 1,5 godziny !!!