Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

Tiramisu cytrynowe


Daleko teraz do wiolonczelowych koncertów mrozu. Jedyne dźwięki "cello" jakie połyskują radośnie w mglistym styczniu, są w limoncello. Promienny likier słońca nasącza powoli biszkoptowe poduszki, przedzierając sobie przez chmury ścieżkę do wiosny.
Potrzebujemy lekkości. Potrzebujemy słodyczy.
I najradośniejszego tortu urodzinowego, jaki może rozkwitnąć w środku zimy.

Tiramisu cytrynowe 

- 400 g mascarpone
- 400 g śmietanki 30%
- 2 żółtka
- ok. 250 ml limoncello
- laska wanilii
- 70 g białej czekolady
- skórka otarta z 1 cytryny
- ok. 300 g biszkoptów lady fingers
- 2 łyżeczki drobnego cukru

1. Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy mascarpone, ziarna z rozciętej laski wanilii i skórkę z cytryny. Żółtka ucieramy na puch z cukrem. Wszystko delikatnie mieszamy. 
2. Na dnie tortownicy układamy biszkopty. Zamykamy obręcz i do biszkoptowego dna doklejamy kocie języczki, maczając je w rozpuszczonej białej czekoladzie i sklejając. Biszkopty na dnie polewamy limoncello. 
3. Na warstwie biszkoptowego dna układamy część kremu mascarpone, biszkopty, polewamy limoncello i tak przekładamy warstwy do skończenia składników. 
4. Tiramisu wkładamy do lodówki na minimum 3 godziny przed podaniem.




środa, 24 czerwca 2015

Czereśniowe tiramisu



Kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy razem do Krakowa, rozpoczęłam czarowanie i oswajanie jego przestrzeni: na kolanach trzymałam wiersz-mantrę, słowa-koty Harasymowicza, które głaskałam całą drogę.
"Przyniosła tyle piwonii
i wszystkie w tym upale 
jak śnieg czyste i białe" (J.Harasymowicz Bukiet piwonii)
Wypuszczone z moich rąk, rozpierzchły się po uśpionej ulicy Różanej, a później chodziły coraz dalej i pewniej. Dziś po swoich powrotach wylegują się na naszym parapecie, mrucząc setki wierszy. 
Budujemy życie z piwonii, baldachimy pierzastych kwiatów, przestworza wirujących migotliwie płatków. Pośród rozczochranych sennie bukietów budujemy dom.



Ten przepis zdecydowanie nie jest ortodoksyjny! Nie ma w nim kawy, żółtek, biszkoptów. Niemniej uwielbiam wszelkie wariacje na temat tiramisu: odświeżające z limoncello i zestem, letnie z malinami i likierem jeżynowym, nocne z whisky, orzechami oraz suszonymi figami. Tym razem zapraszam na tiramisu o smaku czerwcowego popołudnia.

Czereśniowe tiramisu

- 200g ciasteczek amaretti 
- kirsch
- czereśnie
- 400 g mascarpone
- 250 ml śmietanki 30%
- cukier wanilinowy
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 łyżki liofilizowanych wiśni

1. Śmietankę ubijamy z cukrem wanilinowym. Mieszamy ostrożnie z mascarpone.
2. W naczyniu układamy warstwę ciasteczek, skrapiamy kirschem, układamy na nich połówki czereśni i krem z mascarpone. Warstwy przekładamy do zużycia wszystkich składników.
3. Liofilizowane wiśnie miksujemy na proszek z cukrem pudrem. Posypujemy wierzch tiramisu.
4. Tiramisu chłodzimy przez przynajmniej 2 godziny przed podaniem.